Posty

Oddaj ciało, ciału.

Obraz
Moja nauczycielka ostatnio powiedziała: Jedyne, co musicie zrobić, to zwolnić i słuchać, abyście mogli odczuwać.  To proste zdanie zapadło mi głęboko w serce, ponieważ ma ono w sobie prawdę. Na co dzień wiecznie gdzieś pędzimy, nie jesteśmy uważni, traktujemy siebie bez szacunku, do momentu, aż ciało nas zatrzyma. A gdy to się dzieje, nie mamy pojęcia, skąd to do nas przyszło... Dlaczego ta kontuzja mi się przytrafiła? Czemu mam te bóle głowy? Dlaczego mam chore serce, przecież nigdy wcześniej nic mi nie dolegało?... 


Zwolnij i słuchaj, tak abyś mógł czuć. Tylko tyle i aż tyle.  Na co dzień w mojej pracy obserwuję ludzi i często przyglądając się ich praktyce, boli mnie serce, ponieważ widzę, jak praktykują z głowy, przepychając to, co prosi o łagodność. Widzę i czuję jak nie możecie utrzymać uwagi, jak wciąż się rozpraszacie, nie możecie się skoncentrować, jesteście niecierpliwi. 
Wydaje mi się, że nam, ludziom brakuje ogólnego ukochania. Ukochania siebie, swoich słabości, tego, czego w s…

Duchowe przyczyny chorób - rozmowa z moją "chorobą"

Obraz
Jakiś czas temu napisałam artykuł na tym blogu "Medytacja samoświadomości", w którym opisałam metodę jak komunikować się ze swoim ciałem, ze swoją chorobą lub ze zduszoną, stłamszoną częścią własnej osoby. 
"Na najbardziej podstawowym poziomie wszystko jest energią, a ta energia jest przepełniona świadomością. A patrząc od bardziej naukowej strony, energia przepełniona jest informacją. Na pewno nie raz to słyszeliście. Jeśli to prawda, oznacza to, że wszystko na tym świecie ma świadomość. Każde stworzenie, każda roślina, każda planeta, gwiazda, galaktyka ma swoją świadomość. Oznacza to również, że każda część nas: każda komórka, każdy organ, każda tkanka, również ma swoją wyjątkową świadomość. A my jako całość jesteśmy poniekąd zbiorową świadomością. Co to może dla nas oznaczać? Może to znaczyć, że jesteśmy w stanie komunikować się z dowolną częścią nas. Możemy komunikować się ze swoim sercem, płucami, z kolanem, z twarzą i z całym ciałem, tak jakby były one osobnymi ist…

Po prostu puść...

Obraz
Koniec roku przebiegał u mnie pod hasłem: Puść wszystko, co ci już nie służy. Kontemplując to, prawo przyciągania oczywiście sprowadziło i w dalszym ciągu sprowadza do mnie wszystko to, co wymaga mojej uwagi i rozważenie puszczenia tego wszystkiego, co jest dla mnie szkodliwe, co okrada mnie z mojej autentyczności.

Większość z nas pragnie znaleźć klucz do tego, jak odpuścić, ponieważ puszczenie jest ważnym krokiem do naszego uzdrawiania, leczenia. Większość z nas gdzieś po drodze czuje, że utknęła, że nie może się ruszyć i jednocześnie nie może puścić, a to dlatego, że nie umiemy dostrzec jak to nazywa moja ulubiona nauczycielka Teal Swan: „Ukrytej pozytywnej intencji". Tak naprawdę wszystko, co robimy, robimy po to, aby czuć się lepiej... nawet jeśli nałogowo pijemy, kupujemy, objadamy się, ranimy się, robimy to po to, aby w tym momencie poczuć się lepiej. Często jest to tak mocno zepchnięte do podświadomości, że nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Wszystko, czego doświa…

Medycyna życia

Obraz
Przez wiele lat mojego życia byłam odcięta od odczuwania emocji. To był mój sposób radzenia sobie z życiem. Przez lata nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jestem bardzo wrażliwa. Wrażliwa jako osoba ale też wrażliwa na odbierane bodźce z zewnątrz. Czasem miałam wrażenie jakby moje zmysły były wyostrzone, co powodowało przeładowanie mojego systemu. Dlatego aby chronić się przed napływającymi informacjami z zewnątrz, musiałam się "wyłączyć", "przytępić" zmysły.  Poczucie przytłoczenia jakie często czułam, gdy byłam dzieckiem oraz nastolatką powodowało u mnie spiralę negatywności, poczucia bycia w potrzasku i niemoc, a to prowadziło to buntu, który objawiał się agresją, gniewem i frustracją.  Mój mechanizm radzenia sobie ze stresem polegał na odcięciu się od  emocji, które uwydatniały moją wrażliwość oraz pogłębiały moje poczucie bycia ofiarą. Tymi emocjami były: smutek, bezsilność, żal, zranienie. 
Mechanizmem obronnym stało się również dla mnie tzw."deflection&#…

Praktyka Wojownika

Obraz
Większość ludzi nie skojarzy praktyki jogi z praktyką wojownika, ponieważ większość osób raczej myśli o jodze jak o czymś, co ma dać nam spokój i wyciszenie, gdzie jest dużo oddychania i relaksu :) 
Ale sięgając głębiej do korzeni tego, co obecnie znamy jako nowoczesną jogę, znajdziemy ścieżkę samodyscypliny oraz praktykę wewnętrznego wojownika.  Joga łączyła w sobie naukę, filozofię i praktykę, studiowanie świętych pism pomagało praktykującemu osiągnąć lepszy wgląd we własne wnętrze.



"Joga Patańdżalego to proces osiągania skupienia i koncentracji na własnym wnętrzu, przynoszących każdemu elementowi naszej osobowości całkowity spokój, zarówno fizyczny jak i duchowy. Przy takim podejściu asana to tylko cielesny aspekt wspomnianych powyżej działań. Kiedy Patańdżali używa słowa joga, ma na myśli „ujarzmianie”. Rdzeń tego słowa, „yuj” oznacza między innymi „kontrolę, jarzmo”. Praktyka jogi ma na celu opanowanie tendencji świadomości do zmierzania w kierunku otaczającego nas świata, iden…

Joga w zgodzie z porami roku IV

Obraz
Za nami równonoc jesienna, czyli czas równowagi między światłem i ciemnością. Możemy to przypisać zarówno do otaczającej nas aury, jak i do tego, co dzieje się wewnątrz nas. Idealny czas na głębsze poznanie siebie, na poznawanie tego, czego nie wiem o sobie, tego czego nie wiem, że nie wiem - czyli na pracę z cieniem.  Tradycyjnie był to czas zbierania plonów, dziękowania za nie oraz za to, czego doświadczyliśmy. 
Dla mnie osobiście to wspaniały, kontemplacyjny czas, czas podziwiania piękna przyrody, jej kolorów i jej zmienności. Czas ognisk, rytuałów oczyszczających, podróży szamańskich i podróży do swojego wnętrza. 


Na chwilę obecną już trochę bliżej nam do przesilenia zimowego, gdzie doświadczymy najkrótszego dnia w roku i najdłuższej nocy, co sprzyja zastanowieniu się dokąd chcemy pójść, jak chcemy pokierować naszym życiem, gdy dni zaczną się wydłużać.  To czas na to aby podziękować przeszłości za nauki jakie nam przyniosła i pozwolić jej odejść.  Czas przesilenia zimowego jest początk…

Eksploracja podświadomości poprzez sen

Obraz
O snach zostało już wiele powiedziane i napisane. Zauważyłam, że dzielimy się na tych, którzy śnią i na tych, którzy (twierdzą), że nie śnią. Na tych, którzy interesują się snami, oraz na tych, dla których sny nie mają znaczenia.  A czym są tak w ogóle sny? Czy są tylko zlepkiem przypadkowych obrazów, rozmową naszej podświadomości, czy symbolami naszych pragnień? 
"Świadomość jaką zachowujemy na jawie, Budda nazwał snem. Akceptacja, że życie to sen, może okazać się trudna, szczególnie jeśli zdaje się ono oferować zadowolenie i szczęście. Nikt nie lubi być budzony z przyjemnego snu, a co dopiero, gdy mówi mu się, iż jego życie to tylko złudzenie.
Jak jednak można odróżnić sen od jawy? Według Buddy, gdy śpimy, mamy różne krótkie sny, natomiast życie to długi sen. Można przebudzić się ku prawdzie, iż żyje się we śnie, a następnie z powrotem w ten sen zapaść. W buddyzmie przebudzenie z długiego snu życia oznacza urzeczywistnienie swej własnej natury. Odczuwająca istota, która nie doświ…