Posty

Odmienne stany świadomości

Obraz
Moja naturalna, wrodzona chęć poznania siebie, tego kim jestem popycha mnie wciąż w nowe rejony mojej świadomości. Długo rozmyślałam o tym czym właściwie jest świadomość? Co jest jej źródłem? Gdy byłam małym dzieckiem miałam wewnętrzne przeświadczenie o tym, że po śmierci, gdy zamykamy oczy w tym trzecim wymiarze, otwieramy "oczy" na inny świat. Myślałam, że budzimy się w innym wymiarze i spoglądamy na dotychczasowe życie, z którego właśnie się wyłoniliśmy, jak na bardzo wyraźny i ciekawy sen, który przed chwilą śniliśmy. Z czasem jednak, gdy kolejne osoby z mojej bliższej i dalszej rodziny umierały, narodziło się we mnie poczucie lęku przed śmiercią, przed stratą. Lęku przed utratą tego kim jestem. 

Od dziecka ciekawiło mnie to, co jest ponad nami, wierzyłam że świat nie jest tylko materialny, z pozycji dziecka rozmyślałam o duchach, duszach zmarłych i o kontakcie ze zmarłymi. Często odpływałam gdzieś myślami, łatwo traciłam kontakt z rzeczywistością, łatwo się rozpraszałam, z…

Zaraz za lękiem kryje się prawdziwe doświadczanie życia...

Obraz
Kiedy ostatni raz czułeś, że doświadczałeś życia? Jeśli będziesz ze sobą szczery, może okazać się, że tak na prawdę...nigdy, lub tak dawno temu, że już prawie zapomniałeś co to właściwie oznacza, jak to smakuje.  Co sprawia, że zatracamy zdolność, chęć, odwagę do tego, aby prawdziwie dotykać chwili, aby czuć każdą komórką i każdym zmysłem, że żyjemy? Co sprawia, że w pewnym momencie, zaczynamy bać się żyć? Lęk przed odrzuceniem? Lęk przed byciem odizolowanym, wykluczonym, osamotnionym? Lęk przed odsłonięciem się, byciem wystawionym na ciosy, byciem wrażliwym? Lęk przed śmiercią?  Podobno lęk przed śmiercią jest tak na prawdę lękiem przed życiem, a prowadzenie bezpiecznego życia, to czekanie na bezpieczną śmierć. Nie mogę się z tym nie zgodzić, ponieważ sama pamiętam jak bałam się żyć, jak trudno było mi wykonać kolejny krok. Jak trudno było mi powiedzieć, czego pragnę, jak często przekraczałam swoje własne granice, oraz jak pozwalałam je przekraczać, z lęku przed byciem wykluczoną. Lęk …

Kochaj każdy moment

Obraz
Love every moment - ta mantra rozbrzmiewa w mojej głowie od jakiegoś czasu.  Kochaj każdy moment brzmi wspaniale i banalnie zarazem. Jak mam kochać moment, w którym czuję ból, w którym cierpię, w którym czuję się jak ofiara? Jak mam kochać każdy moment siedząc w pracy, która nie daje mi satysfakcji? Jak mam kochać moment, w którym jestem wykończona, przemęczona, wypalona?  Łatwo kochać każdy moment będąc na wakacjach, odpoczywając, robiąc to, co się uwielbia, ale jak pokochać te momenty, z którymi nie jest mi po drodze? To nie brzmi dobrze ani bezpiecznie, bo w końcu może doprowadzić do samokrzywdzenia siebie prawda? Nieprawda. 
Stwierdzenie: "Kochaj każdy moment" zawiera w sobie przyzwolenie, dopuszczenie, pozwolenie. Stan przyzwolenia jest chyba najwyższym stanem duchowym, jaki istnieje. Być w stanie przyzwolenia, oznacza świadome wybieranie myśli, słów i czynów, które pomagają naszym pragnieniom zmanifestować się w naszej rzeczywistości. Myśli, słowa i działania muszą być zi…

Joga zgodnie z porami roku cz. III

Obraz
Już niedługo czeka nas Przesilenie Letnie, czyli najdłuższy dzień w roku i najkrótsza noc. 21 czerwca będziemy celebrować Noc Kupały, a zaraz po niej w wigilię Św. Jana (noc z 23 na 24 czerwca), moją ulubioną Noc Świętojańską. Jest to czas wielu rytuałów z zastosowaniem ognia, wody, czy ziół. Jest to okres płodności, miłości, oczyszczania i uzdrawiania. W tym wyjątkowym czasie czuć magię w powietrzu, słońce triumfuje nad ciemnością i życie nad śmiercią, nie tylko pod względem fizycznym ale też pod względem psychicznym i duchowym. Czuć życie w pełni. 

Kiedy za oknem świeci słońce, a natura rozpieszcza nas swoimi darami, mam ochotę jedynie chodzić boso, leżeć na trawie, wędrować po lesie i pływać w jeziorze:) 


Pogoda sprzyja do spędzania czasu na zewnątrz, w naturze, co ma niezwykle uzdrawiające działanie. Zapachy ziół rosnących na polach, kwitnących krzewów, traw, to wszystko uaktywnia we mnie jakąś pierwotną cząstkę, która jest najszczęśliwsza będąc właśnie w naturze. Ogniska, rozmowy, …

Medytacja samoświadomości, czyli rozmowa z własnym ciałem.

Obraz
Na najbardziej podstawowym poziomie wszystko jest energią, a ta energia jest przepełniona świadomością.  A patrząc od bardziej naukowej strony, energia przepełniona jest informacją. Na pewno nie raz to słyszeliście. Jeśli to prawda, oznacza to, że wszystko na tym świecie ma świadomość. Każde stworzenie, każda roślina, każda planeta, gwiazda, galaktyka ma swoją świadomość. Oznacza to również, że każda część nas: każda komórka, każdy organ, każda tkanka, również ma swoją wyjątkową świadomość. A my jako całość jesteśmy poniekąd zbiorową świadomością.  Co to może dla nas oznaczać? Może to znaczyć, że jesteśmy w stanie komunikować się z dowolną częścią nas. Możemy komunikować się ze swoim sercem, płucami, z kolanem, z twarzą i z całym ciałem, tak jakby były one osobnymi istotami, posiadającymi swoją własną świadomość, a nawet charakter. Możemy połączyć się również ze świadomością danej choroby, wirusa, czy bakterii. Możemy zajrzeć do środka i poszukać odpowiedzi dlaczego coś nas boli, dlacz…

Cztery kobiety

Obraz
Od kiedy pamiętam podczas niedzielnych obiadów u mojej babci, zawsze lubiłam sięgać do szafki ze starymi fotografiami. W trakcie spotkań rodzinnych siedziałam na podłodze, lub  w fotelu i oglądałam małe, czarno-białe zdjęcia naszej rodziny, ciotek, wujków, prababci i pradziadka. Co rusz podchodziłam do rodziców pytając: "A kto to jest?" I cieszyłam się, gdy rozpoznawałam coraz więcej twarzy. Uwielbiałam wpatrywać się w to, co było na zdjęciach: stare szopy, wozy, domy, dużo ludzi, wieś, drzewa w tle, to jak były urządzone mieszkania. Zastanawiałam się o czym oni myśleli, gdy robiono te zdjęcia, kim byli. Uwielbiałam zdjęcia mojej babci, gdy była młoda, bardzo mi się podobała. Sukcesywnie podkradałam jej zdjęcia i zabierałam ze sobą do domu, mam je do dziś u siebie, ale spokojnie, powiedziałam jej o tym po latach, nie gniewała się :)


Dziś usiadłam do medytacji z chęcią lepszego poznania linii kobiet w mojej rodzinie.  Poprosiłam o ujrzenie mojej mamy, babci i prababci.  Najpierw…

Joga w zgodzie z porami roku cz. II

Obraz
Zbliża się przesilenie wiosenne, równonoc. Czyli piękny czas przed nami, wiosna! :)
A wraz z jej nadejściem zmienia się również moja praktyka jogi. Jest to czas ekspresji, wydobycia na zewnątrz, tego, co skumulowałam w trakcie zimy. Jest to czas ekspansji, dzielenia się, otwierania się i do wspólnego działania. O tej porze roku mam większą potrzebę słuchania i poznawania mądrych, obudzonych ludzi. Czuję, że o tej porze roku świat potrzebuje oświeconych ludzi bardziej niż zwykle, ludzi rozwijających się duchowo, takich, którzy mogą innym pokazać alternatywną drogę, którzy zwracają uwagę innych na istotę naszego świata wewnętrznego.

Dla mnie marzec to czas w którym muszę trzymać się swojej rutyny, "ugruntowić "się w praktyce, w celach, które postawiłam sobie w styczniu. Bo wiem, że gdy stracę z oczu swój cel, którym jest rozwój, chęć dotarcia do mądrzejszej, niezmiennej części mnie, "świat" zacznie mnie rozpraszać i moja uwaga będzie odciągana na zewnątrz, przez co …