Posty

Eksploracja podświadomości poprzez sen

Obraz
O snach zostało już wiele powiedziane i napisane. Zauważyłam, że dzielimy się na tych, którzy śnią i na tych, którzy (twierdzą), że nie śnią. Na tych, którzy interesują się snami, oraz na tych, dla których sny nie mają znaczenia.  A czym są tak w ogóle sny? Czy są tylko zlepkiem przypadkowych obrazów, rozmową naszej podświadomości, czy symbolami naszych pragnień? 
"Świadomość jaką zachowujemy na jawie, Budda nazwał snem. Akceptacja, że życie to sen, może okazać się trudna, szczególnie jeśli zdaje się ono oferować zadowolenie i szczęście. Nikt nie lubi być budzony z przyjemnego snu, a co dopiero, gdy mówi mu się, iż jego życie to tylko złudzenie.
Jak jednak można odróżnić sen od jawy? Według Buddy, gdy śpimy, mamy różne krótkie sny, natomiast życie to długi sen. Można przebudzić się ku prawdzie, iż żyje się we śnie, a następnie z powrotem w ten sen zapaść. W buddyzmie przebudzenie z długiego snu życia oznacza urzeczywistnienie swej własnej natury. Odczuwająca istota, która nie doświ…

Każda osoba, każde miejsce, każdy budynek ma swoją wyjątkową energię...

Obraz
Od dość dawna interesuję się wyczuwaniem, intuicyjnym odbieraniem energii miejsc, w których się znajduję. O ile łatwo jest mi wyczuć energię naturalnego środowiska, typu jakieś miejsce w lesie, czy polana, chciałam przećwiczyć tę umiejętność na jakimś starym miejscu, w mieście, w którym wiele się musiało w przeszłości wydarzyć. W miniony weekend miałam ku temu okazję, będąc w Weronie, we Włoszech. Zwiedzając to piękne miasto wspólnie ze znajomymi, przechadzając się małymi uliczkami, podziwiając każdą zieloną okiennicę, każdy mały balkonik i każdą małą kawiarenkę czułam się jak w jakimś zaczarowanym miejscu.  Przechodząc obok kościoła św. Fermo (św. Firmusa), poczułam chęć, a raczej potrzebę wejścia do środka. Zaproponowałam moim współzwiedzającym odwiedzenie tego starego kościoła. 

Kościół ten składa się z dwóch kościołów wybudowanych jeden na drugim. Kościół dolny, wybudowany przez benedyktynów w stylu romańskim w latach 1065 - 1143. Kościół górny został wzniesiony przez franci…

Odmienne stany świadomości

Obraz
Moja naturalna, wrodzona chęć poznania siebie, tego kim jestem popycha mnie wciąż w nowe rejony mojej świadomości. Długo rozmyślałam o tym czym właściwie jest świadomość? Co jest jej źródłem? Gdy byłam małym dzieckiem miałam wewnętrzne przeświadczenie o tym, że po śmierci, gdy zamykamy oczy w tym trzecim wymiarze, otwieramy "oczy" na inny świat. Myślałam, że budzimy się w innym wymiarze i spoglądamy na dotychczasowe życie, z którego właśnie się wyłoniliśmy, jak na bardzo wyraźny i ciekawy sen, który przed chwilą śniliśmy. Z czasem jednak, gdy kolejne osoby z mojej bliższej i dalszej rodziny umierały, narodziło się we mnie poczucie lęku przed śmiercią, przed stratą. Lęku przed utratą tego kim jestem. 

Od dziecka ciekawiło mnie to, co jest ponad nami, wierzyłam że świat nie jest tylko materialny, z pozycji dziecka rozmyślałam o duchach, duszach zmarłych i o kontakcie ze zmarłymi. Często odpływałam gdzieś myślami, łatwo traciłam kontakt z rzeczywistością, łatwo się rozpraszałam, z…

Zaraz za lękiem kryje się prawdziwe doświadczanie życia...

Obraz
Kiedy ostatni raz czułeś, że doświadczałeś życia? Jeśli będziesz ze sobą szczery, może okazać się, że tak na prawdę...nigdy, lub tak dawno temu, że już prawie zapomniałeś co to właściwie oznacza, jak to smakuje.  Co sprawia, że zatracamy zdolność, chęć, odwagę do tego, aby prawdziwie dotykać chwili, aby czuć każdą komórką i każdym zmysłem, że żyjemy? Co sprawia, że w pewnym momencie, zaczynamy bać się żyć? Lęk przed odrzuceniem? Lęk przed byciem odizolowanym, wykluczonym, osamotnionym? Lęk przed odsłonięciem się, byciem wystawionym na ciosy, byciem wrażliwym? Lęk przed śmiercią?  Podobno lęk przed śmiercią jest tak na prawdę lękiem przed życiem, a prowadzenie bezpiecznego życia, to czekanie na bezpieczną śmierć. Nie mogę się z tym nie zgodzić, ponieważ sama pamiętam jak bałam się żyć, jak trudno było mi wykonać kolejny krok. Jak trudno było mi powiedzieć, czego pragnę, jak często przekraczałam swoje własne granice, oraz jak pozwalałam je przekraczać, z lęku przed byciem wykluczoną. Lęk …

Kochaj każdy moment

Obraz
Love every moment - ta mantra rozbrzmiewa w mojej głowie od jakiegoś czasu.  Kochaj każdy moment brzmi wspaniale i banalnie zarazem. Jak mam kochać moment, w którym czuję ból, w którym cierpię, w którym czuję się jak ofiara? Jak mam kochać każdy moment siedząc w pracy, która nie daje mi satysfakcji? Jak mam kochać moment, w którym jestem wykończona, przemęczona, wypalona?  Łatwo kochać każdy moment będąc na wakacjach, odpoczywając, robiąc to, co się uwielbia, ale jak pokochać te momenty, z którymi nie jest mi po drodze? To nie brzmi dobrze ani bezpiecznie, bo w końcu może doprowadzić do samokrzywdzenia siebie prawda? Nieprawda. 
Stwierdzenie: "Kochaj każdy moment" zawiera w sobie przyzwolenie, dopuszczenie, pozwolenie. Stan przyzwolenia jest chyba najwyższym stanem duchowym, jaki istnieje. Być w stanie przyzwolenia, oznacza świadome wybieranie myśli, słów i czynów, które pomagają naszym pragnieniom zmanifestować się w naszej rzeczywistości. Myśli, słowa i działania muszą być zi…

Joga zgodnie z porami roku cz. III

Obraz
Już niedługo czeka nas Przesilenie Letnie, czyli najdłuższy dzień w roku i najkrótsza noc. 21 czerwca będziemy celebrować Noc Kupały, a zaraz po niej w wigilię Św. Jana (noc z 23 na 24 czerwca), moją ulubioną Noc Świętojańską. Jest to czas wielu rytuałów z zastosowaniem ognia, wody, czy ziół. Jest to okres płodności, miłości, oczyszczania i uzdrawiania. W tym wyjątkowym czasie czuć magię w powietrzu, słońce triumfuje nad ciemnością i życie nad śmiercią, nie tylko pod względem fizycznym ale też pod względem psychicznym i duchowym. Czuć życie w pełni. 

Kiedy za oknem świeci słońce, a natura rozpieszcza nas swoimi darami, mam ochotę jedynie chodzić boso, leżeć na trawie, wędrować po lesie i pływać w jeziorze:) 


Pogoda sprzyja do spędzania czasu na zewnątrz, w naturze, co ma niezwykle uzdrawiające działanie. Zapachy ziół rosnących na polach, kwitnących krzewów, traw, to wszystko uaktywnia we mnie jakąś pierwotną cząstkę, która jest najszczęśliwsza będąc właśnie w naturze. Ogniska, rozmowy, …

Medytacja samoświadomości, czyli rozmowa z własnym ciałem.

Obraz
Na najbardziej podstawowym poziomie wszystko jest energią, a ta energia jest przepełniona świadomością.  A patrząc od bardziej naukowej strony, energia przepełniona jest informacją. Na pewno nie raz to słyszeliście. Jeśli to prawda, oznacza to, że wszystko na tym świecie ma świadomość. Każde stworzenie, każda roślina, każda planeta, gwiazda, galaktyka ma swoją świadomość. Oznacza to również, że każda część nas: każda komórka, każdy organ, każda tkanka, również ma swoją wyjątkową świadomość. A my jako całość jesteśmy poniekąd zbiorową świadomością.  Co to może dla nas oznaczać? Może to znaczyć, że jesteśmy w stanie komunikować się z dowolną częścią nas. Możemy komunikować się ze swoim sercem, płucami, z kolanem, z twarzą i z całym ciałem, tak jakby były one osobnymi istotami, posiadającymi swoją własną świadomość, a nawet charakter. Możemy połączyć się również ze świadomością danej choroby, wirusa, czy bakterii. Możemy zajrzeć do środka i poszukać odpowiedzi dlaczego coś nas boli, dlacz…