Posty

Oddech, tchnienie życia, duch.

Obraz
"Łaciński rzeczownik "spiritus" oznaczał pierwotnie "oddychanie, oddech", ale również "tchnienie życia", metaforycznie również "inspirację, nastawienie psychiczne, dumę". "*
W miarę jak moja praktyka jogi dojrzewa, rozwija się i zmienia, a moja świadomość się pogłębia i poszerza, coraz bardziej czuję nieograniczoną moc oddechu.
Poprzez oddech możemy dotrzeć do głębszej świadomości, do wyższych stref świadomości, możemy wejść głębiej do ciała, możemy też opuścić ciało, możemy zmienić stan umysłu i emocje.
Oddech to nie tylko pobieranie tlenu do organizmu. To coś znacznie większego. Oddech jest źródłem życia. Życie zaczyna się i kończy oddechem. Przychodząc na ten świat bierzemy pierwszy wdech, odchodząc z niego robimy ostatni wydech. Oddech to dar życia. Dlatego jest tak cenny.
W wielu starożytnych językach słowo "oddech" oznaczało Ducha, życie, duszę. Oddech jest tchnieniem życia. Gdy jest w nas oddech, żyjemy. Gdy wydajemy ost…

Wygięcia do tyłu. Na ile jesteś w stanie się otworzyć?

Obraz
Jak się czujesz, gdy robisz głębsze wygięcia do tyłu? Czy umiesz otworzyć klatkę piersiową, barki i ramiona, odchylając się, tak jakbyś poddała/poddał się życiu, w pełnym zaufaniu do samego istnienia?

Jakie to uczucie, gdy robisz swoje ulubione wygięcie po raz tysięczny i w dalszym ciągu nie dowierzasz, że można się tak wspaniale czuć, po prostu układając swoje ciało w dany kształt? Za każdym razem dzieje się w tobie coś, co powoduje, że nie wyobrażasz sobie, że mogłabyś/mógłbyś kiedykolwiek przestać to robić.
Wygięcia wykonywane miękko, w rytmie oddechu, w zaufaniu, poddając się prowadzeniu własnego ciała, są pięknym narzędziem do otwierania swojego serca, do budowania zaufania do siebie i do uwalniania emocji zasiedziałych w ciele.
Czy pamiętasz moment, w którym udało ci się wykonać niemożliwą wcześniej asanę? Co wtedy poczułaś/poczułeś? Jakie to uczucie, gdy niemożliwe stało się możliwe?   Pamiętam jak kilkakrotnie udało mi się po wielu latach wykonać trudną asanę, zazwyczaj ja…

Koniec roku, koniec dekady, koniec kolejnego cyklu.

Obraz
Kolejny rok dobiega końca... kolejne przeżycia i wyzwania za nami. Z każdym kolejnym rokiem obserwuję sezony i cykliczność i z każdym kolejnym rokiem, uczę się czegoś nowego o świecie i o sobie. Kończymy kolejny rok i kończymy kolejną dekadę. Kończy się pewien cykl.  Nie wiem jak ty, ale ja mocno odczuwam energię "końca", zamykania pewnych spraw, pewnego etapu życia. Czuję jak cień tych 10 lat może w spokoju odejść, bo został zauważony, uznany, przeżyty i teraz jest wolny.
10 lat temu, w 2009 roku, wydarzyła się sytuacja, która wyznaczyła dalszy kierunek mojego życia. Wymusiła poniekąd i wyklarowała wizję mojego dalszego życia. Więcej na ten temat pisałam tu: Duchowe przyczyny chorób - rozmowa z moją "chorobą" W tamtym roku postawiłam pierwsze kroki na drodze ku autentyczności i życia w zgodzie z moją wewnętrzną prawdą.  Rok 2019 był rokiem zbierania owoców, których nasiona były zasiane w roku 2009, a zasiane były przeze mnie nieświadomie! Wtedy właśnie poczyniły się,…

Praktyka pełna miłości

Obraz
Od jakiegoś czasu siedzi we mnie chęć głębszego zrozumienia, czym jest praktyka pełna miłości. Praktykuję jogę od dość dawna i przez lata "udoskonalałam" swoją praktykę chcąc być coraz lepszą w tym, co robię. Od samego początku byłam ciekawa, do czego jest zdolne moje ciało. Każda praktyka przez wiele lat była "po coś". Chciałam wzmocnić nogi, brzuch, mięśnie grzbietu, rozciągnąć przywodziciele, tylną taśmę, udoskonalić balanse na rękach, otworzyć klatkę piersiową...To była niekończąca się lista rzeczy do udoskonalenia, do poprawki. I mimo, że uwielbiałam to robić oraz sprawiało mi to ogromną satysfakcję, to jednak wciąż była to praca nad "ulepszaniem siebie". Po latach zrozumiałam, że ta praca była podszyta wewnętrznym przekonaniem o byciu "not good enough".  Poczucie, że jest ze mną coś nie tak, że nie jestem wystarczająco dobra, że jest we mnie coś wadliwego, pchało mnie do poszukiwań, jak mogę siebie ulepszyć, jak mogę się pozbyć tych cech, k…

Channeling - przekaz

Obraz
Channeling to coś, czym interesowałam się dawno temu. Fascynowała mnie możliwość bycia kanałem dla czegoś większego niż ja, co może przeze mnie przemawiać. Niestety jestem dość mocno przywiązana do swojej tożsamości, mocno się z nią identyfikuję (czytaj, mam silne ego) więc nie jest mi łatwo ją puścić i pozwolić na coś "obcego" przemawiającego przeze mnie. Dostrajanie się do innego strumienia świadomości nie jest dla mnie czymś łatwym. Czucie kogoś wszystkimi zmysłami, owszem, ale nie całkowite porzucenie mojej własnej świadomości.
Ponieważ wszystko w naszym pięknym świecie składa się ze świadomości, możemy chanellować dosłownie wszystko - swoje wyższe ja, inną osobę, zmarłą osobę, psa, kota, drzewo, wewnętrzny organ, komórkę czy wirusa. O tym już pisałam na tym blogu, możesz sobie zerknąć do wcześniejszych wpisów :)
Oczywiście świadomość, która jest przekazywana, jest ograniczona przez świadomość osoby, która ją przekazuje. Dlatego ćwiczenie siebie w oczyszczaniu swojej świad…

Oddaj ciało, ciału.

Obraz
Moja nauczycielka ostatnio powiedziała: Jedyne, co musicie zrobić, to zwolnić i słuchać, abyście mogli odczuwać.  To proste zdanie zapadło mi głęboko w serce, ponieważ ma ono w sobie prawdę. Na co dzień wiecznie gdzieś pędzimy, nie jesteśmy uważni, traktujemy siebie bez szacunku, do momentu, aż ciało nas zatrzyma. A gdy to się dzieje, nie mamy pojęcia, skąd to do nas przyszło... Dlaczego ta kontuzja mi się przytrafiła? Czemu mam te bóle głowy? Dlaczego mam chore serce, przecież nigdy wcześniej nic mi nie dolegało?... 


Zwolnij i słuchaj, tak abyś mógł czuć. Tylko tyle i aż tyle.  Na co dzień w mojej pracy obserwuję ludzi i często przyglądając się ich praktyce, boli mnie serce, ponieważ widzę, jak praktykują z głowy, przepychając to, co prosi o łagodność. Widzę i czuję jak nie możecie utrzymać uwagi, jak wciąż się rozpraszacie, nie możecie się skoncentrować, jesteście niecierpliwi. 
Wydaje mi się, że nam, ludziom brakuje ogólnego ukochania. Ukochania siebie, swoich słabości, tego, czego w s…

Duchowe przyczyny chorób - rozmowa z moją "chorobą"

Obraz
Jakiś czas temu napisałam artykuł na tym blogu "Medytacja samoświadomości", w którym opisałam metodę jak komunikować się ze swoim ciałem, ze swoją chorobą lub ze zduszoną, stłamszoną częścią własnej osoby. 
"Na najbardziej podstawowym poziomie wszystko jest energią, a ta energia jest przepełniona świadomością. A patrząc od bardziej naukowej strony, energia przepełniona jest informacją. Na pewno nie raz to słyszeliście. Jeśli to prawda, oznacza to, że wszystko na tym świecie ma świadomość. Każde stworzenie, każda roślina, każda planeta, gwiazda, galaktyka ma swoją świadomość. Oznacza to również, że każda część nas: każda komórka, każdy organ, każda tkanka, również ma swoją wyjątkową świadomość. A my jako całość jesteśmy poniekąd zbiorową świadomością. Co to może dla nas oznaczać? Może to znaczyć, że jesteśmy w stanie komunikować się z dowolną częścią nas. Możemy komunikować się ze swoim sercem, płucami, z kolanem, z twarzą i z całym ciałem, tak jakby były one osobnymi ist…