Kochaj tą część w sobie, która się boi. Kochaj tą część siebie, której się najbardziej boisz.


Cytując moją ulubioną nauczycielkę Teal Swan, która nie tak dawno pisała o prognozie na rok 2020:

"Strach jest głównym tematem, z którym zmierzą się wszyscy ludzie na Ziemi w 2020 r."

Nie trzeba było długo na to czekać patrząc na to, co dzieje się w ostatnich dniach... Dziś widzę jak mój stary cień wychodzi na światło dzienne, mój lęk z dzieciństwa polegający na tym, że reszta ludzi myśli zupełnie inaczej niż ja, co oznaczało, że "jestem zagrożona byciem odseparowaną, wygnaną pozostawioną sobie samej, na pastwę losu".
Będąc dzieckiem myślałam, że jest ze mną coś nie tak, właśnie z takich powodów, że "większość miała inną opinię, myślała inaczej". To powodowało coraz większy brak zaufania do siebie i własnego osądu. Dziś widzę siebie jako mocno przytomną osobę otoczoną przerażonymi "ludźmi-dziećmi", które błagają o pomoc, o to, żeby ktoś ich uratował. I tak, może to dziś nie jest popularna opinia ale uważam, że panika i podsycanie lęku w innych nie jest wzięciem odpowiedzialności za swój strach.

"Wielu z was zaczęło tracić wiarę w ludzkość w ostatnich latach, ponieważ intensywność zmiany wzrosła do punktu, w którym czuje się, jakby ludzie i świat wokół was oszaleli. Dzieje się tak, gdy ludzkość dociera do skrzyżowania, gdzie musi się całkowicie zmienić. Próg został przekroczony. Rok 2020 jest punktem zwrotnym . Zmianę wymusza najpierw ujawnienie wszystkich „mrocznych aspektów”, które działały za kurtyną  przez cały czas. Zobaczenie ich szokuje i będzie szokować. „Stare” (co nie działa) odpadnie i zostanie zastąpione nowym. 2020 jest rokiem "nagłym". Jest to skrzyżowanie tego, co było i co będzie, nie tylko na poziomie osobistym, ale także na poziomie globalnym. I to rozdroże nas dzieli. To stawia nas w opozycji. Dzieli nas wewnętrznie na poziomie osobistym i dzieli nas z innymi. Są części nas, które chcą iść w lewo i części nas, które chcą iść w prawo. Są tacy z nas, którzy walczą o to, jakimi rzeczy są i były, i ci z nas, którzy walczą o nowy sposób istnienia." T. Swan

Strach to separacja. Strach jest odepchnięciem czegoś lub kogoś od siebie, i to izoluje nas od tej rzeczy lub osoby/ludzi. Im więcej w nas lęku, tym bardziej samotni się stajemy. Strach powoduje samotność i nie pozwala na stworzenie połączenia, wspólnoty.

Życie poniekąd zmusza nas do stawiania czoła swoim lękom, wciąż stwarzając kolejne okazje do pracowania z nim. Czyli ofiaruje nam zdarzenia, sytuacje, zmiany i relacje, które napawają nas lękiem, po to abyśmy stawili czoła swoim lękom. Będzie się to działo tak długo, aż nie będziemy mieli wyjścia, poza poradzeniem sobie z lękami. Unikanie i chęć kontroli są świetnymi strategiami radzenia sobie ze strachem ale dojdziemy w pewnym momencie do punktu, w którym obie te strategie przestaną działać.

Myślę, że teraz jest doskonały czas na to, aby zająć się swoim strachem, dojść to jego źródła, odszukać w sobie swój rdzenny, pierwszy strach i objąć go z miłością, wziąć za niego odpowiedzialność, zamiast czekać w przerażeniu aż "to wszystko minie".  

Jeśli chcesz, posiedź chwilę z tymi pytaniami:

Czego się boję?
Co ten lęk próbuje mi powiedzieć?
Czego się tak naprawdę boję w tej sytuacji?
Jak mogę wziąć odpowiedzialność za swój lęk?
Co byłoby takiego złego, gdybym objęła swój lęk?

"Zawsze powinieneś słuchać strachu. Słuchanie strachu nie oznacza, że ​​musisz żyć na łasce strachu; wręcz przeciwnie. To, że masz emocję, nie oznacza, że ​​musisz działać zgodnie z nią. Po prostu masz okazję zbadać, zadać pytania i poważnie rozważyć każdą emocję, w tym strach." T. Swan

Nie mówię tu, że strach jest czymś złym. Strach jest nieodłączną częścią naszego życia na tej planecie. Strach jest czymś pierwotnym, jest instynktowną reakcją na postrzegane zagrożenie rzeczywiste, bądź nierzeczywiste (możemy odczuwać lęk pod wpływem samych tylko myśli, nie musimy fizycznie czuć zagrożenia). Wszyscy go odczuwamy. Bez strachu i lęku, nie moglibyśmy się dowiedzieć kim tak na prawdę jesteśmy. Strach jest narzędziem świadomości, jeśli zrozumiemy jego cel i przekaz. Strach jest dobrym narzędziem naszej ekspansji. Gdy wiem czego nie chcę, mogę zbudować i stworzyć to, czego chcę. Muszę najpierw dowiedzieć się kim nie jestem, aby zrozumieć kim jestem.

Gdy czujemy strach, często chcemy uciec od tego, czego się boimy lub chcemy z tym walczyć, odepchnąć to od nas. To samo robimy z wewnętrznymi aspektami naszej osoby, które czują strach. To oznacza, że nie czujemy się ze sobą bezpiecznie i prawdę mówiąc nie mamy ku temu powodów, skoro traktujemy siebie w taki sposób.
Nosimy w sobie rany od najmłodszych lat. Boimy się wielu rzeczy. Jeśli w dzieciństwie nauczyłam się (od ludzi w moim otoczeniu i ich reakcji na mnie), że np. gniew nie jest ok, będę chciała się go pozbyć, nie będę chciała, żeby gniew był częścią mnie. Więc będę go tłumiła, ignorowała lub bała się go.  Za każdym razem, gdy poczuję gniew będę jednocześnie czuła związany z nim lęk, może nawet wyrzuty sumienia, obawy lub będę myślała, że nie powinnam go czuć.

Często nasze lęki są nieuświadomione. Często nawet nie do końca wiemy, czego tak naprawdę się boimy. Strach nas nawiedza jak jakiś duch zmarłego. Boimy się bać.
Czy podjęłaś/podjąłeś kiedyś wysiłek, żeby prawdziwie poznać swoje lęki? 
Żeby je poznać, musimy zanurkować w to uczucie, zamiast od niego uciekać. Nie jest to takie proste ale tak jak wszystko, wymaga to praktyki. 
Gdy czuję jak narasta we mnie lęk, zapraszam go do siebie, przybliżam go, skupiam całą moją uwagę na wrażeniach i odczuciach w moim ciele związanych z lękiem. Jak i gdzie w ciele odczuwam lęk lub strach? Z wrażliwością pragnę je zrozumieć. Mogę siebie zapytać: "Co w tym doświadczenia tak mnie przeraża?" Zapraszając strach do siebie, nie tylko mogę się mu przyjrzeć i go zrozumieć, ale opiekuję się nim z odpowiedzialnością, co tworzy moje głębokie zaufanie do siebie.
Możecie znaleźć wiele procesów, które pomogą przeprowadzić was przez to uczucie. Polecam wam książkę Teal: " The Completion Process : The Practice of Putting Yourself Back Together Again".

Nie ma co uciekać, wstydzić się, walczyć czy ignorować swoje lęki, obawy i odczuwanie strachu. To wszystko prowadzi do eskalacji, powoduje uczucie paniki, zagrożenia i bezsilności. Należy wziąć odpowiedzialność i zająć się swoim lękiem w dojrzały sposób, z uwagą, wyrozumiałością i miłością. Tego wydaje mi się brakuje tak wielu z nas obecnie.

 Kochaj tą część w sobie, która się boi. Kochaj tą część siebie, której ty najbardziej się boisz.

JMK

www.jmkjoga.pl


 Zdjęcie: www.mkozlowskifoto.pl 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Praktyka pełna miłości

Koniec roku, koniec dekady, koniec kolejnego cyklu.

Channeling - przekaz