Jakie jest Twoje wewnętrzne "NIE"? Jakie jest Twoje wewnętrzne "TAK"?

Poszerzanie pola własnej świadomości sprawia, że życie staje się coraz bogatsze. Bogatsze we wszystko. Więcej widzisz, więcej czujesz, więcej wewnętrznie doświadczasz, więcej zmian w Tobie zachodzi, czas przestaje być taki oczywisty.

Każdy dzień i każdy miesiąc może być polem do zgłębiania i poznawania siebie i Życia. Może być też nic nieznaczącym dniem lub miesiącem, jednym z wielu, nic nie wnoszącym do naszego serca, no, przynajmniej na poziomie świadomym, bo nauki, lekcje i doświadczenia wciąż się dzieją, tylko czy my zdajemy sobie z tego sprawę to już inna kwestia. Aczkolwiek dni które są nijakie też są ok i mają swoje miejsce w życiu.

Ten rok był dla mnie wyjątkowy. Niejako zmusił mnie abym wreszcie zaczęła badać swoje granice, stawiać je, dbać o nie i uczyć się gdzie one są. 
Stawiał na mojej drodze zdarzenia i osoby, które pokazały mi, gdzie nie mam ugruntowanych granic, oraz gdzie są one bardzo sztywne. 
Jest to dla mnie rok uczenia się wypowiadania mojego wewnętrznego "Nie". Jako, że  z wypowiadaniem mojego wewnętrznego "Tak" jest mi o wiele łatwiej, moje wewnętrzne "Nie" wymaga więcej uwagi na tą chwilę. 
Usłyszałam jakiś czas temu zdanie, które ze mną zostało: "Mówiąc komuś nie, mówisz sobie tak." To zdanie zatrzymało mnie na dłuższą chwilę i czuję, że jest mi teraz bliskie. Mówiąc komuś: „nie”, nie oznacza, że jestem „egoistką”, „złym człowiekiem” czy "leniem". Mówiąc komuś nie, gdy czuję wewnętrzne „nie”, jest zadbaniem o siebie i pokazaniem sobie, że jestem dla siebie ważna/ważny.

W tym roku uczyłam się dawania z siebie tyle ile mogę z jednoczesnym zachowaniem (nie porzucaniem) siebie. Czyli uczę się stawać do życia nie gubiąc siebie i swoich (zwłaszcza fizycznych) potrzeb gdzieś po drodze. Nie nadużywam siebie fizycznie (zbyt intensywną praktyką, zbyt intensywną pracą), psychicznie (zbyt intensywnymi doświadczeniami, negatywnym myśleniem), emocjonalnie (zbyt głębokim wchodzeniem w pracę z innymi ludźmi, za mocnym braniem emocji innych do mojego systemu). Staram się dbać o mój dobrostan i uczę się mojej własnej higieny energetycznej. 

Do tej pory gdy coś mnie pasjonowało wchodziłam w to na 200% nie zważając na późniejsze konsekwencje (na poziomie fizycznym czy psychicznym). Czuję, że taka intensywność nie może mieć na tą chwilę miejsca, ponieważ jest dla mnie zbyt obciążająca. 

Przez lata chcąc uczyć się czuć coraz więcej, zapomniałam o higienie energetycznej i jak czucie wszystkiego co jestem wstanie na dany moment, jak wchodzenie w różne perspektywy, uzdrawianie (siebie czy kogoś), jest obciążające dla mojego ciała i dla mojej głowy. Więc uczę się dbać o własne zasoby energetyczne.

Teraz wchodzę w czas gromadzenia moich zasobów. Nie jest to dla mnie czas na głęboką pracę z cieniem, nie jest to czas na ciężką pracę fizyczną, na oczyszczanie, nie jest to czas na stawianie siebie w dyskomforcie, stresując ciało do tego aby się wzmocniło. Tego typu procesy dawałam sobie przez ostatnich 6 lat. Teraz nadszedł czas na odnajdywanie komfortu, odczuwanie obfitości, ciepła, miękkości i czułości. To dla mnie czas na energetyczny odpoczynek. 

Naprawdę dużo pracy wykonałam przez ostatnie lata i czuję, że nadeszła chwila na przerwę. Na doładowanie energetyczne i fizyczne. 
Z przyjemnością więc daję sobie to, czego potrzebuję. A potrzebuję prostoty, wygody, ciepła i dobrego jedzenia :)  
Daję sobie więc to ciepłe pyszne kakao z rana, pyszne jedzenie, które poprawia mi humor, patrzę w słońce czując przyjemne "wykręcanie" ciała - coś jak posmakowanie cytryny:) kupuję sobie rzeczy, które są "za drogie" ale które chcę i tak mieć, karmię swoje wewnętrzne dziecko jak nigdy dotąd i delektuję się tym czasem, bo wiem, że nic nie trwa wiecznie. Więc korzystam z prostoty życia. Cieszę się, że mam ciało, które doświadcza, że mam zmysły, które dodają życiu smaku, że mam umysł, który potrafi powiedzieć stop. 

Na tą chwilę upraszczam i żyję sobie ciesząc się z pracy, którą wykonałam i ciesząc się PRZERWĄ którą sobie daję. Taki przejaw harmonii serca i umysłu, prowadzący do spokoju i mądrości.

Ciekawa jestem jak Wy się macie ze sobą teraz, gdzie jesteście, jaki dla Was był ten rok💗
Jak chcesz napisz w komentarzu!

JMK

www.asiayoga.pl 

https://www.youtube.com/@AsiaYogaLifestyle
https://www.facebook.com/AsiaYogaLifestyle
https://www.facebook.com/groups/203148743443715
https://www.instagram.com/asiayogalifestyle/





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nie mogę dla Ciebie nic zrobić, oprócz pracy nad sobą. Ty nie możesz dla mnie niczego zrobić oprócz pracy nad sobą.

Energia podąża za uwagą

A co jeśli: „Kiedyś” nigdy nie nadejdzie?