Posty

Joga w zgodzie z porami roku.

Obraz
Koniec roku to mój ulubiony czas (zaraz po lecie!). To czas, w którym "czas zwalnia", a nawet miejscami zatrzymuje się. To czas, w którym zamykam pewne sprawy i nie zaczynam nowych. To czas powolny i pełen kontemplacji. Jest to pora na siedzenie w domu. Daję ten czas sobie. Czekam na najkrótszy dzień w roku, początek astronomicznej zimy. Wtedy właśnie łatwiej jest mi skupiać się na moim świecie wewnętrznym. Jest cicho i ciemno na dworze. Wszystko jakby śpi. Energia zmienia się na bardziej odbiorczą. To wszystko sprzyja przyjrzeniu się sobie. Koniec grudnia spędzam na relaksie, z rodziną, pijąc grzane wino, czytając książki, oglądając filmy. Gdy mam wolne od pracy, nie przestaję pracować ze sobą, wręcz przeciwnie. Dopiero wtedy mogę pracować ze sobą, tak na prawdę, tak jak lubię. Każdego roku skupiam się na czymś innym. Jednego roku nie "robię nic", po prostu sobie jestem, innego spędzam godziny wykonując tzw. "shadow work", lub siadam do konkretnej...

"Uświadom sobie, że cisza bierze się z serca, a nie z nieobecności mowy." Thich Nhat Hanh

Obraz
Coraz bardziej doceniam nauki płynące z milczenia, z ciszy, ale nie z ciszy, która jest narzucona poprzez zawstydzanie, uciszanie, umniejszanie, tylko z dobrowolnej, świadomej ciszy.  Thich Nhat Hanh nazywa ją "szlachetną ciszą". Cisza ta uspokaja myśli, uświadamia nam nasze własne reakcje na ludzi i zdarzenia. Ta cisza uczy nas bycia. Im więcej przestrzeni odnajduję w sobie, im więcej ciszy mam w sobie, tym trudniej jest mi stać przed ludźmi i "uczyć" ich - mówiąc. Im dłużej uczę, tym bardziej dostrzegam iluzję tego, że "to ja uczę". Jest to raczej moja lekcja, którą odrabiam w tym momencie. Ucząc was, uczę się od was. Tylko dlatego, że jedną z ról, którą "odgrywam" to rola nauczycielki jogi, nie oznacza, że wiem więcej niż ktokolwiek inny. Wiem więcej tylko na temat mojego własnego doświadczania życia. Rola ta jest o tyle ciekawa, że mogę bez limitu uczyć się siebie i życia, wciąż pozostając uczniem. Gdy praktykujemy świadomą, dobrowolną cis...

Medytacja "zaufanie"

Obraz
Otwarcie się na zaufanie. Wg  słownika języka polskiego: zaufanie to: 1. przekonanie, że jakiejś osobie lub instytucji można ufać 2. przekonanie, że czyjeś słowa, informacje itp. są prawdziwe 3. przekonanie, że ktoś posiada jakieś umiejętności i potrafi je odpowiednio wykorzystać Prof. Janusz Mucha twierdzi, że ludzie sobie nie ufają, ponieważ nie wykształciły się w odpowiedni sposób więzi społeczne na poziomie mikro i makro. Choć na poziomie rodzinnym jest jeszcze trochę zaufania, w skali ogólnospołecznej nie musi być dobrze, bo prowadzi to do klikowości i mafijności.  Jeśli twierdzimy, że nie ufamy innym ludziom, to tak na prawdę nie ufamy sobie. Nie ufamy sobie, bo nie umiemy być obecni ze sobą. Nie ufam sobie, że będę działać na rzecz mojego najwyższego dobra. Do zaufania potrzebna jest pewność siebie - pewność, że mogę na sobie polegać. Gdy brak nam pewności siebie, gdy jesteśmy uzależnieni od bycia widziany...