Energia podąża za uwagą

Historia lubi się powtarzać, tak mówią, ale czy ktoś czasem pyta: "Dlaczego?". Według mnie dlatego, że ludzie mają pamięć tzw. złotej rybki, nie łączą kropek, są tak łatwo manipulowani, jak 2-letnie dzieci, działają czysto emocjonalnie, nie robią researchu, nie myślą samodzielnie. Dlatego właśnie historia lubi się powtarzać. 

Ja czuję się podobnie jak dwa lata temu, narracja znowu ta sama, strach, zagrożenie i jedyna właściwa opinia, której nie możesz kwestionować. Jeśli masz chęć, przeczytaj bloga z tamtego okresu: Kochaj tą część w sobie, która się boi. Kochaj tą część siebie, której się najbardziej boisz.

Dziś stało się normą wyrabianie opinii na podstawie jednego zdjęcia, jednej informacji zamieszczonej najlepiej w mainstreamie. Jeśli nie zrozumiemy, że rzeczywistość, w której żyjemy, jest kreowana przez siły, które stoją na szczycie tego ludzkiego łańcucha pokarmowego, dla ich własnych dobrych interesów, że ludzkie istnienie nie ma dla nich najmniejszego znaczenia i bez mrugnięcia okiem potrafią "poświęcić" tysiące, a nawet miliony żyć, tylko po to, aby ich narracja dalej kreowała świat; nie będziemy w stanie dostrzec, czemu pewne rzeczy dzieją się na naszych oczach. Będziemy widzieć tylko to, co "ma być zobaczone", będziemy skupiali się na tym, na czym "mamy się skupiać", będziemy walczyli o to lub przeciwko temu, o co lub przeciwko czemu "mamy walczyć"... 

Dwa ostatnie lata były ewidentnym polem treningowym do ćwiczenia się w umiejętności rozróżniania prawdy od fałszu, do ćwiczenia się w byciu odpowiedzialnym, suwerennym lub potulnym, pasywnie czekającym na dalszy rozwój wydarzeń.

Dwa lata później, zaraz po szybkim wycofaniu się z głównej narracji, która towarzyszyła nam przez cały ten okres, nagle widzimy kolejną, zapewne również w jakiś sposób zmanipulowaną, formę tworzenia kolejnej rzeczywistości, która ma na celu zdusić nas jeszcze bardziej. Tak jak pisałam w poprzednich wpisach, gra "Uncle" jeszcze się nie skończyła, ona się dopiero rozkręca. To, co widzimy dziś jest kolejnym jej przejawem. Pytanie, kiedy cała ludzkość krzyknie: "Uncle!" poddając się całkowicie temu, co siły stojące za pisaniem światowego scenariusza, chcą na nią narzucić. 

Być może za 3 a może 5 lat, nie będę mogła już swobodnie wypowiedzieć swojej opinii tu na tym blogu, więc robię to teraz. Jeśli nie zrozumiemy, że my też tworzymy swoją rzeczywistość i nie zaczniemy jej prawdziwie TWORZYĆ, a pozostaniemy jedynie konsumentami rzeczywistości kolektywnej, jest szansa, że wolność w formie, jaką znamy, przestanie istnieć.  Jednak wiedząc, że energia podąża za uwagą, mamy moc zmiany tego, co nam się nie podoba, kierując naszą uwagę na to, czego chcemy w zamian. 

Wiem,  że w naszej rzeczywistości 3D wszystko działa na zasadzie dualizmu-jeśli jest tu najgorsze zło, to jest tu również największe dobro, jeśli jest napięcie, to istnieje też rozluźnienie. Wszystko, co tu istnieje, ma swoje przeciwieństwo, dlatego w jodze mówi się tyle o wykraczaniu poza dualny umysł. Niestety nie jesteśmy blisko takiego postrzegania rzeczywistości. Wydaje mi się, że nasz ludzki "zbiorowy umysł" nie ma tej opcji nawet na horyzoncie.

Jako ludzie jednocześnie bierzemy nasze istnienie na zbyt poważnie, nie rozpoznając zasad panujących w tej grze zwanej życiem, i w tym samym czasie, nie bierzemy życia zbyt poważnie. Pisząc, że nie bierzemy go zbyt poważnie, mam na myśli, że nie zdajemy sobie jeszcze sprawy z tego, że musimy doświadczyć wszystkiego, co tu stworzymy (świadomie bądź nieświadomie). Czyli kierując uwagę na coś, to coś tworzymy, to coś pojawia się w naszej rzeczywistości, abyśmy mogli tego doświadczyć tu w fizycznym świecie. I to dobre i to złe. Życie tu na tej ziemi jest "doświadczalne", czyli doświadczam tego, co tworzę, wszystkimi zmysłami, postrzegam to swoim umysłem. Jednak większość z nas, mam wrażenie, jeszcze tego nie rozumie, że my tworzymy to, czego doświadczamy, zarówno na poziomie jednostki, jak i na poziomie kolektywu. 

Dlatego tak ważne jest pamiętanie o tym, na co kieruję swoją uwagę. 

Siły kreujące główną narrację chcą, żebyśmy oddawali swoją uwagę, czyli energię, na to, co oni chcą stworzyć, ponieważ sami nie mają takiej mocy. A my, nie zdając sobie sprawy z mocy, jaką mamy, oddajemy ją nieświadomie w ręce tych, którzy zajmują się "zawodowo" jej pozyskiwaniem...

Narracji pełnych strachu będzie jeszcze więcej, po tej nastąpi kolejna, a każda ma na celu przestraszyć Cię bardziej, pozbawić Ciebie mocy, tak, abyś w konsekwencji tego strachu zgodził się na to, co mają dla Ciebie zaplanowane w przyszłości. 

Gdzie w tym wszystkim Ty jesteś? Na co kierujesz swoją uwagę? Jak radzisz sobie z emocjami, które są w Tobie? Nie uciekaj od nich, pozwól im być, posiedź z nimi. Czy dajesz sobie czas na ciszę? Na sprawdzenie ze sobą, jaka jest Twoja rola w tym wszystkim? Do czego w tym momencie wzywa Cię Twoje serce? Co czujesz, że musisz zrobić? Daj sobie czas na zbadanie tego, jak to, co się wydarza, wpływa na Ciebie i co możesz z tym zrobić.

Pamiętaj, że energia podąża za uwagą, więc proszę Cię, wybieraj świadomie ❤


JMK




 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jeśli chcesz być wolny, musisz zachowywać się jak wolny człowiek

Ile programów jest wgranych w twoje ciało?