Czy rozumiesz własny sposób działania, czy ciągle karzesz siebie za to, że nie działasz tak jak inni? I jak praktyka jogi może ci pomóc?
Daj znać czy ten schemat jest ci bliski:
Wiesz co masz zrobić, wiesz jak to zrobić i wiesz, że to ważne, ale jakoś nie możesz się za to zabrać.
Czekasz na inspirację, "przypływ energii", albo totalny deadline i rozpraszasz się, zajmujesz się czymś innym, odkładasz to na później. Aż w końcu presja staje się tak duża, zostaje ci tak niewiele czasu, że ledwo zdążysz z wykonaniem tego, co mogłaś zrobić już dawno temu.
I potem złościsz się na siebie, mówiąc: Czemu szybciej tego nie zrobiłam! Mogłam się wcześniej zmobilizować! Albo jeszcze gorzej: Dlaczego jestem taka leniwa?
I w taki sposób możemy funkcjonować latami - nie rozumiejąc własnego sposobu działania.
Próbujesz siebie naprawić, porównujesz się do innych, wciąż siebie oceniasz - zamiast po prostu siebie zrozumieć.
Być może masz za sobą wielokrotne próby dyscyplinowania siebie albo lepszej organizacji, czy pracy nad systematycznością. Kupujesz planery, kalendarze, aplikacje i kolejne metody organizacji. I kończy się to jak zawsze...przez chwilę to działa, masz motywację chcesz "się poprawić", czasem nawet podoba ci się "nowy sposób działania". Jednak mijają dni, tygodnie, miesiące, a ty już wróciłaś do starego schematu.
I pewnie myślisz wtedy, że masz słomiany zapał, coś z tobą jest nie tak albo jesteś leniwa.
Ale być może nigdy nie zatrzymałaś się wystarczająco długo, żeby zadać sobie pytanie:
Jak ja właściwie działam?
Nie - Jak powinnam działać!
Tylko - Jak naprawdę działa mój organizm, moje ciało, mój mózg, emocje, moja uwaga...
Być może masz podobnie do mnie - Nie jesteś leniwa, tylko potrzebujesz najpierw zobaczyć sens tego co robisz, zanim poczujesz energię do działania.
Może monotonne zadania są dla ciebie wyjątkowo trudne, dlatego starasz się ich unikać lub odkładać je na jak najpóźniej.
Może potrzebujesz krótszych odcinków pracy. Ja np. najlepiej pracuję w interwałach - czyli pracuję dopóki mam energię i uwagę, jak mi ich zabraknie, robię przerwę i (po jakimś nieokreślonym najczęściej) czasie wracam do pracy. Czyli na mnie działa tryb: aktywność - regeneracja, a nie tryb ciągłego, równego wysiłku przez wiele godzin.
Może potrafisz przez kilka godzin zrobić coś z ogromnym skupieniem, ale trudno ci przenieść tę samą uwagę na coś, co cię nie interesuje. Może potrzebujesz ruchu, zanim będziesz mogła się skupić. Może potrzebujesz ciszy...
To wszystko są informacje. A nie dowody na to, że jesteś "jakaś".
Kiedy poznasz swoją "instrukcję obsługi", łatwiej będzie ci ze sobą współpracować, zamiast być wciąż przeciwko sobie.
Kiedy zatrzymasz się przy sobie na dłuższą chwilę i zaczniesz siebie obserwować, dojdziesz do punktu, w którym przestaniesz siebie wciąż poprawiać, a zaczniesz siebie rozumieć.
I tu pojawia się to piękne narzędzie którym jest joga. Praktyka asan, medytacja, ćwiczenia oddechowe, kontemplacja, kierowanie uwagi do wewnątrz.
Joga może być praktyką poznawania własnego sposobu funkcjonowania. Na macie bardzo szybko pojawiają się rzeczy, które znamy z życia.
Myśli typu:
Chcę zrobić więcej. Albo nie chce mi się.
Jestem znudzona. Nie mogę się skupić. Chcę już wyjść. Długo jeszcze?
Muszę wytrzymać. Albo przeciwnie wycofuję się, zanim naprawdę sprawdzę, co jest możliwe.
I możesz zacząć to obserwować. Bez poprawiania.
Gdy jesteś w pozycji i np. robi się intensywnie - zanim automatycznie z niej wyjdziesz albo zaczniesz walczyć ze sobą, możesz zatrzymać się na chwilę i sprawdzić: Co teraz czujesz, gdzie to czujesz, czy jest ci trudno czy po prostu niewygodnie, czy potrzebujesz odpocząć, czy uciekasz od dyskomfortu?
Samo zapytanie zmienia relację z tym, co się dzieje. Zamiast automatycznej reakcji pojawia się ciekawość. A z nią możliwość wyboru. I to jest chyba najcenniejsze. Bo wybór daje wolność.
Dzięki praktyce możesz lepiej siebie poznać. Zaczniesz rozpoznawać, kiedy potrzebujesz odpocząć, a kiedy potrzebujesz ruchu. Kiedy zrobić mniej, a kiedy przestać się wycofywać i zrobić ten jeden krok, którego się boisz. Kiedy potrzebujesz ciszy, a kiedy bodźca. Kiedy potrzebujesz samotności, a kiedy innych ludzi.
To jest dla mnie wzięcie odpowiedzialności za siebie bez przemocy wobec siebie.
Więc nie chodzi o to, żeby działać jak inni. Chodzi o to, żeby działać w zgodzie ze sobą.
JMK
❤❤❤
Komentarze
Prześlij komentarz